Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sezam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sezam. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 kwietnia 2014

98. Pieczony bananowo-sezamowy ryż ♡

Na wstępie pragnę przeprosić za długą dosyć nieobecność na blogu. Wiele się działo ostatnio, zarówno pozytywne jak i mniej przyjemne wydarzenia w samolubny sposób zagarnęły cały mój wolny czas, a raczej jego resztkę, bo takowym niestety obecnie nie grzeszę. Niemniej znalazłam chwilę, siłę i chęć, aby za pomocą słów- no i zdjęć kilku- w pyszny sposób zakomunikować wszem i wobec ,, Hej, ja żyję!''

Danie, które dziś zaprezentuję, jest dość łatwe w wykonaniu. Niedawno byłam bardzo chora ( na tyle, by siedzieć tydzień w łóżku, zakopana pod toną chusteczek ), ale dałam radę przygotować je sobie na obiad. Poza tym nawet gdyby było trudne, to smak jest wart wysiłku. Inspirowałam się potrawą, którą często jadałam w dzieciństwie. To moja własna wariacja na temat ryżu zapiekanego z owocami. 

♡ Pieczony bananowo-sezamowo-lawendowy ryż ♡

 

składniki na jedną foremkę ( 2 porcje ):
♡ torebka ryżu 
♡ duży banan
♡ około szklanka mleka
♡ szczypta lawendy
♡ 2-3 łyżki tahini
♡ jajko
♡ 2 tabletki stewii

Mleko doprowadziłam do wrzenia. Dodałam stewię i ryż, wyciągnięty z opakowania. Gotowałam, aż wchłonął mleko, w międzyczasie dodając suszoną lawendę oraz tahini. Pod koniec wrzuciłam pół drobno pokrojonego banana, dokładnie zmieszałam i odstawiłam do ostygnięcia. Gdy temperatura masy nieco spadła, dodałam do niej jajko i zmieszałam. Przelałam do naczynka do zapiekania, ułożyłam na masie plastry banana. Piekłam pół godziny w 180'. Przed podaniem posypałam ziarnami sezamu.




Kto w dzieciństwie nie jadł pieczonego ryżu, ręka do góry. Ja swojej nie podniosę. Uwielbiam to danie, jest proste, szybkie, a wcale nie banalne, w dodatku daje duże pole do popisu; dodatki można bowiem zmieniać za każdym razem. A Ty, z czym zapieczesz swój ryż? ;)

instagram blog